Zaręczyny

Ostatni weekend był pełen emocji: wesele siostry J., poprawiny i – najważniejsza część jak dla mnie, Nasze zaręczyny. W najmniej spodziewanym się momencie J. klęknął przede mną, z pięknym pierścionek w swoich dłoniach, i zapytał się mnie, czy zostanę Jego żoną. Oczywiście – popłakałam się, i nie mogłam uwierzyć w to, co się stało… I choć zaczęliśmy wszystko nie od tej strony, to teraz wszystko jest na odpowiednim miejscu.

I było cudnie…

7 myśli nt. „Zaręczyny

  1. Wmawiałem … wierzyłem … i w końcu Ty też uwierzyłaś, że kraina szczęśliwości otworzy szeroko swe podwoje również dla Ciebie !
    Rozgość się tam na dobre :)!

      • A Ty delektuj się narzeczeństwem … dłuuuugo, metodycznie, spokojnie i … z odrobiną szaleństwa :)!
        Buziak … w czółko !

      • Heh… Taki mam zamiar :)
        Odrobina szaleństwa jak najbardziej wskazana :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>