W telegraficznym skrócie

Dawno mnie tutaj nie było… Pochłonięta byłam (i jestem nadal) swoją codziennością, na karku wiszą mi badania do pracy magisterskiej, do tego sprawy uczelniane i zdrowotne. W ubiegłym tygodniu, wybrałam się do ginekologa – i po prostu ręce opadają, bo on „nie czuje się na siłach, aby mnie dalej leczyć”. I praktycznie za takie info zapłaciłam prawie 200 złotych. Dziś byłam u swojego endokrynologa (jedno szczęście, że istnieją jeszcze lekarze z powołania). Oczywiście cała lista badań do wykonania, i w perspektywie kolejne leczenie hormonalne, ale tym razem w jakieś klinice. Choć do tego leczenia hormonalnego, to też z dystansem podchodzę, gdyż po ostatniej takiej terapii to mam na plusie 8 kg, i pozbyć się tego nie mogę.

W między czasie poczyniłam udane zakupy: nowy tusz to rzęs marki Lumene – mam nadzieję, że się sprawdzi i będzie mi dobrze służył. Zaś w drodze powrotnej weszłam tak jedną nogą do pobliskiego SH, i znalazłam cudny sweterek,nota bene nowy i z oryginalną metką o ciekawym wzorze.

Co prawda raczej na wiosnę się nie nadaje, ale na jesień będzie jak znalazł; poza tym co tu dużo mówić/pisać, za 3 złote grzech było nie wziąć.

Udanego tygodnia!

P.s. Trzymajcie kciuki, w tym tygodniu ma się rozwiązać bardzo ważna sprawa…

2 myśli nt. „W telegraficznym skrócie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>