Niedzielnie

To jest pierwsza wolna niedziela od dłuższego czasu, której nie muszę poświęcać na żadną naukę, kursy, czy też zajęcia. I dobrze mi z tym. W przyszłym tygodniu wyjeżdżamy razem z J. na krótki wyjazd, który przekładaliśmy z grudnia na koniec lutego ze względu na moją chorobę – a dziś wieczorem wybieramy się na kabarety (rocznicowy prezent dla J.).

7 myśli nt. „Niedzielnie

  1. O jak ci zazdroszczę ::) też muszę wybrać się na moje ulubione kabarety :)

    zapraszam na mojego bloga. Jestem nowa i bardzo proszę o konstruktywne komentarze :)

    zaczytajsie.blog.pl

  2. Ależ Ci zazdroszczę! Uwielbiam kabarety ale jakoś nigdy nie miałam okazji w takowym uczestniczyć. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości to ulegnie zmianie. Koniecznie musisz napisać jakie refleksje po takim zastrzyku odstresowania otrzymałaś :D:D

    • A ja właśnie zawsze jakoś z kabaretami miałam na opak (nad czym J. strasznie ubolewał, bo On jest wielkim miłośnikiem).

  3. Udanego wyjazdu więc życzę! :)
    Sama bym chętnie wyjechała, miałam prawie 2 miesiące wolnego i cały czas siedziałam w domu, nie licząc jednodniowych wypadów. Taki już mój los :)
    Na kabaret sama bym się chętnie wybrała :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>